sobota, 19 kwietnia 2014

Elegancja pod kontrolą

Ostatnio znowu zaczęło mnie ciągnąć do muzyki, jakiej słuchałam, mając 16 lat. Good Charlotte i 30 Seconds to Mars zabrzmiały mi w głośnikach i w uszach, a ja poczułam taką przyjemną lekkość i swobodę. Nieco na przekór tej swobodzie dziś koszula zapięta pod samą szyję, ale w towarzystwie klamerek, zamków, bordo i czerni. Z odrobiną rockowego charakteru.






wtorek, 15 kwietnia 2014

Second hand shopping #1

Wczoraj, idąc ulicą, doszłam do wniosku, że nie mam na sobie niczego, co nie pochodzi z drugiej ręki. Pomijając bieliznę ;) Stwierdziłam, że skoro jestem taką wielką miłośniczką lumpeksowego buszowania, wypadałoby ten temat poruszyć na blogu, który przecież w końcu służy mi głównie do tego, żeby gadać o ciuchach :D 
Dziś chciałabym pokazać Wam rzeczy, których zebranie zajęło mi kilka miesięcy, ale wszystkie kosztowały 3 złote i na wszystkie miałam ochotę od dawna. I szczerze mówiąc, nie liczyłam, że uda mi się na nie trafić w second handzie. Tym bardziej satysfakcja z posiadania rośnie :D


koronkowa kamizelka w stylu boho
już nie mogę się doczekać, kiedy zacznę ją nosić do jeansowych szortów


 klasyczna koszula w paski
brakowało mi takiej uniwersalnej koszuli, która może być jednocześnie elegancka i casualowa
czarny trencz
nie da się ukryć, on zawsze się przydaje




skórzane sandałki
stały się hitem pewnego zimowego dnia, kiedy o słońcu można było tylko pomarzyć
kupowanie letnich rzeczy zimą to dobra strategia. nikt się o nie nie bije, nikomu nie zależy. a nam trafia się coś dobrej jakości praktycznie za darmo 




cienkie jeansy z nogawkami 7/8
będą idealne na wiosnę, szczególnie do moich ukochanych półbutów w męskim stylu

czwartek, 10 kwietnia 2014

Boyfriendy ponownie

Uczę się nosić boyfriendy. Ogromnie mi się takie spodnie podobają, chociaż zdaję sobie sprawę, że nie maskują moich szerokich bioder. A wręcz przeciwnie. Ale życie w ciemnych rurkach jest nudne. Moją modową odskocznią od nich są właśnie poszarpane jasne jeansy o szerokim fasonie. Próbuję je trochę ujarzmić i dostosować do mojego stylu, bo jakoś nie wyobrażam sobie siebie tak zupełnie w wersji comfy, z czymś luźnym na górze. Dlatego do spodni dołączyła miękka i mało zobowiązująca marynarka. Wydaje mi się, że razem tworzą fajny duet. A teraz muszę podejrzeć mistrzynie w kategorii boyfriend jeans i nieco się zainspirować :)

Plaża mnie woła, kusi, nęci. Tylko dlaczego wciąż jest tak zimno? Chociaż jak przypomnę sobie zeszłoroczną zimę, która trwała mniej więcej do tego okresu, to błogosławię te 8 stopni i nawet wiatr zniosę.