czwartek, 30 stycznia 2014

90's

Dzisiejszy strój przypomina mi modę lat 90-tych, a może nawet późnych 80-tych. I moją mamę na zdjęciach. W spodniach z wysokim stanem i obszernej bluzie włożonej do środka. Sweter jest tak duży, że nieujarzmiony (czyt. niewciśnięty w spodnie) wygląda jak spadochron, z którym miałabym bezpiecznie wylądować :P Przeleżał w szafie trochę czasu. Hmmm... Dobre pół roku. Jednak żal mi go było wyrzucić przy porządkach. I wtedy nagle wpadł mi do głowy "bardzo błyskotliwy" pomysł na ogarnięcie jego przestrzeni ;) Efekt widać poniżej. Zdjęcia nadal w domu, bo gdyńskie wiatry i mrozy skutecznie wybijają mi z głowy pomysły w stylu "tylko na chwilkę zdejmę kurtkę" ;)

 







wtorek, 21 stycznia 2014

Ed Sheeran - I see fire

Wydałam już wszystkie pieniądze na wyprzedażach, więc teraz czas nosić nowe nabytki :) Dzisiejszy zestaw pochodzi w całości z Cubusa i kosztował łącznie 90 zł. Chyba nigdy nie udało mi się zrobić takich zakupów, żeby rzeczy zdjęte z wieszaka od razu stworzyły świetną, pasującą do mnie stylizację. I to w sklepowej przymierzalni. Przy okazji budżet nie został zrujnowany, a ciuszki będę nosić z przyjemnością w wielu innych aranżacjach. Oj, jak to górnolotnie brzmi ;)

W Gdyni mrozi i wieje. Przez silny wiatr jakby mrozi jeszcze bardziej. Trzeba pilnować czapki, bo może uciec nagle i znaleźć się na środku przejścia dla pieszych. Dobrze, że na zielonym ;) A z ust przechodniów słychać Jak ja kocham Gdynię! Gdyni nie da się nie lubić. Nawet z tym szalonym wiatrem.


środa, 15 stycznia 2014

Wyprzedażowe nowości

W tym roku postanowiłam, że nieco odświeżę swoją szafę podczas wyprzedaży i specjalnie na ten gorący okres odłożyłam trochę pieniędzy. A łatwe to nie było ;) Zrobiłam też listę rzeczy, których potrzebuję, jednak z jej realizacją wyszło różnie. Jednak nie kupiłam nic, co do mojej szafy nie pasuje lub w czym czuję się nie do końca komfortowo, a i takie sytuacje zdarzały mi się wcześniej wielokrotnie, bo przecież cena kusiła nieziemsko. Opamiętanie przychodzi później, no cóż... Kilku rzeczom przydałby się kontakt z żelazkiem, ale bardzo chciałam dodać post przed wyjściem do pracy i po prostu nie zdążyłam. 

Sukienkę kupiłam w TkMaxx sporo przed Sylwestrem. Na imprezie robiła furorę ;) (60 zł)

Cropp, prezent świąteczny :)

Cubus 40 zł

Medicine 60 zł

Medicine 20 zł, Reserved 15 zł

Cubus 20 zł

Medicine 20 zł

Spodnie w rzeczywistości mają głęboki bordowy odcień, którego niestety nie udało mi się uchwycić (Cubus 30 zł).

Collar tips już nieco odeszły w zapomnienie, a ich pierwotna cena mi nie pasowała ;) Czekałam więc cierpliwie praktycznie pewna, że spokojnie dotrwają wyprzedaży.

I moja nowa miłość - torebka o fasonie sztywnej teczki (Cropp 50zł).

piątek, 10 stycznia 2014

Barokowy przepych

Lubię oglądać zdjęcia w magazynach, na których modelki ociekają złotem, w grubo tłoczonych sukienkach, błyszczących koliach i marynarkach. Jestem typową sroką i lubię obrazki cieszące oko. Nie potrafiłam więc przejść obojętnie obok tego swetra. Chodził mi po głowie przez kilka dni, ale mimo głosów z głowy, że za bogaty i zbyt połyskliwy, by chodzić w  nim na co dzień, uległam emocjom i teraz myślę, że to bardzo dobrze. Bo czuję się w nim świetnie. I mam odrobinkę baroku w szafie.

Róże kwitnące w styczniu? Jednak naprawdę świat się zmienia ;)

sobota, 4 stycznia 2014

Julia Marcell - Echo

Jak to powiedział mój chłopak, zdjęcia będą wybitnie mało ekskluzywne. Ale tak rzadko ostatnio bywam na blogu, że postanowiłam je dodać. Tym bardziej, że na bardziej ekskluzywne chwilowo mnie nie stać i nie mam warunków ;) I przede wszystkim świetnie czuję się w tych ciuchach. A to jest chyba najważniejsze. Oczywiście dużo przyjemniej ogląda się dobre jakościowo zdjęcia zrobione w fajnych miejscach. Co do tego nie ma żadnych wątpliwości. Jednak mam nadzieję, że jeszcze trochę będziecie mi wybaczać i mimo lipy (no co tu się oszukiwać :P) zwrócicie uwagę na ubranie. A że blog to nie tylko zdjęcia, pochwalę się Wam moim małym sukcesikiem. W ciągu ostatnich dwóch tygodni przeczytałam dwie książki i jestem w trakcie trzeciej. Jest to niemałe wydarzenie w moim ostatnio zapchanym do granic możliwości życiu ;) Polecam z czystym sercem album "100 lat mody" - za zdjęcia i chyba jeszcze bardziej za komentarze. I dla wszystkich, którzy tak jak ja do tej pory ignorowali klasykę kryminału - "Morderstwo w Orient Expressie". Naprawdę w życiu nie domyśliłabym się rozwiązania zagadki. 

Na sobie miałam tunikę oversize z sh i szare leginsy z czarnymi "skórzanymi" wstawkami z boku z medicine. Do tego wielka torba (do której muszę przecież zapakować cały swój dzień) sprzed wielu lat i naszyjnik kupiony w six w Zakopanem. Moja pamiątka z gór ;) Pomijając buty i torbę, całość wyniosła mnie jakieś 30 zł. I o to chodzi według mnie w uzupełnianiu szafy. Możliwie najfajniej, możliwie najtaniej i tylko zupełnie w moim stylu. Wszystko inne zajmuje miejsce na wieszakach i wypłukuje złotówki z portfela. A przecież nie o to chodzi :)