środa, 5 listopada 2014

Niezwykły dzień

Dzisiejszy dzień jest dla mnie niezwykły bynajmniej nie z pozytywnych powodów. Co jest przyczyną jego niezwykłości? A no jakaś zjadliwa forma grypy żołądkowej, która jednak przebiegła bez klasycznych objawów, nad którymi nie będę się rozwodzić ;) Spędziłam w łóżku dzień z gorączką i straszliwym bólem żołądka, który ewidentnie nie myślał pracować. Ból potęgował nawet łyk wody i nie miałam siły wrócić o własnych siłach z kuchni, gdzie powstawało remedium na wszelkie dolegliwości żołądkowe - gorzka herbata ;). Byłam zmuszona więc usiąść na stołeczku i przeczekać moment słabości, bo moje silne wspierające męskie ramię było w pracy. Kobieto, puchu marny... 
Jak się wszystko nagle zaczęło, tak i nagle przeszło, bo w tym momencie myślę całkiem trzeźwo, nie muszę leżeć i nawet zjadłam banana. Trzymajcie kciuki, żeby mi się jutro nie nawróciło.

A na okrasę moich wynaturzeń zdjęcia z pięknego, słonecznego dnia, kiedy wszystko było ze mną dobrze i śmiałam się, buszując w liściach.









13 komentarzy:

  1. oj współczuję kochana:<
    świetne zdjęcia na tle liści, chyba tylko pod tym względem lubię jesień :)

    OdpowiedzUsuń
  2. jak dobrze, że ten kapelusz nabyłaś i że można Cię w nim teraz oglądać - pięknie Ci w nim! :)

    tak, to była klasyczna grypa żołądkowa w swojej klasycznej wersji dla dorosłych z normalną odpornością - jak mnie ona dopada to właśnie w takiej formie :>
    nic Ci się nie nawróci, rano będziesz słaba.
    i głodna ;)

    masz już to badziewie za sobą ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. kapelusz i torba są super! bardzo mi się podobają :))

    OdpowiedzUsuń
  4. u mnie też ostatnio taka pogoda :)
    kapelusz - po prostu cudo! Pasuje niemal do wszystkiego :)

    Pozdrawiam z lubelszczyzny! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zdrowiej! Piękna pogoda, śliczny sweterek ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Super outfit, śliczne spodnie no i w kapeluszu ci do twarzy :) Pozdrawiam i zapraszam do siebie ,buziaki ;*

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo dziękuję, kolejna para dłoni trzymająca kciuki na pewno się przyda! ;)

    OdpowiedzUsuń