czwartek, 16 października 2014

Swobodnie

Czasem trzeba odetchnąć i odciąć się od wszystkiego. Szkoda, że nie umiem odcinać się na amen i nie myśleć. No cóż, podobno cholerycy tak mają. Póki co błogosławię za słońce w październiku i pyszne jabłka z własnej jabłonki. I liczę po cichu, że może mi się charakter odmieni.









18 komentarzy:

  1. Fajna klasyczna stylizacja, bardzo ladne zdjecia!:)

    OdpowiedzUsuń
  2. mialam pytac juz wczesniej: rozjasnialas wloski? ;) bardzo ladnie wygladasz! ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W lipcu miałam ombre, ale teraz góra już mi się spłukała i w zasadzie jestem blondynką ;)

      Usuń
  3. wydaje mi się, że już o to kiedyś pytałam, ale zapytam znowu: schudłaś?

    podoba mi się miejskość tego zestawu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trochę trochę bardzoooo ;P
      diametralna zmiana rysów twarzy!

      Usuń
    2. Poważnie? Nie myślałam, że aż tak widać ;) Haha, to teraz mogę zjeść ciastko z radości :P

      Usuń
    3. po twarzy zawsze :)
      jak ja się zaczęłam odchudzać, to już po dwóch tygodniach widać było ;)

      Usuń
  4. ooo przeczytałam o tych jabłkach z własnego sadu i mi się zachciało! zjadłabym ♥

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. Spodnie są cudowne!! Muszę się w końcu na takie zdecydować!

    OdpowiedzUsuń
  7. bardzo lubię taki styl :) świetne spodnie i buty :)

    OdpowiedzUsuń
  8. świetne jeansy. Aż mam ochote iść do sklepu kupić sobie jakieś...

    OdpowiedzUsuń
  9. Genialne spodnie :)
    whitepulery.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń