niedziela, 19 października 2014

Bordowy kapelusz

W końcu jak na blogerkę przystało (haha!), dorobiłam się kapelusza. Wybranie odpowiedniego nie było łatwe. Po pierwsze ze względu na cenę. Nigdy nie palę się do wydawania pieniędzy na coś, co swojej ceny nie jest warte. Więc szukałam czegoś dobrego na niższej półce. Po drugie: mam chyba jakąś małą głowę, bo 90% zmierzonych przeze mnie kapeluszy miało za duży obwód i swobodnie leciały mi na oczy. Po trzecie doszło moje niezdecydowanie. Bo jak już znalazłam odpowiednie nakrycie głowy za cenę do zaakceptowania i w moim rozmiarze, to stwierdziłam, że w zasadzie nie jestem pewna, czy będę je nosić i poszłam do domu. Wróciłam po tygodniu, a po kapeluszach zostało już tylko wspomnienie. Zostało mi więc zamówienie w eshopie i cierpliwe czekanie na przesyłkę. W końcu się doczekałam i mogę nosić sobie radośnie mój bordowy kapelusz. O ile gdyński wiatr nie zdmuchnie mi go z głowy...









19 komentarzy:

  1. świetny zestaw. Ale ja zamiast spódnicy założyłabym jakieś rurki. Kapelusz nieziemski!

    p.s. wciąż tęsknię za Gdynią </3 :(

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo Ci ładnie w kapeluszu!
    dobrze, że wreszcie go nabyłaś :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale ładnie jesiennie. Wspaniały kapelusz
    Pozdrawiam,
    Ola

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudny kapelusz i świetna spódniczka :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Cierpię dokładnie na takie samo niezdecydowanie. :D
    Kapelusz ładny, też się zastanawiam nad takim zakupem.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jestes superseksi w tej spodnicy, nos ja czesto ;) / czy mi się wydaje czy zeszczuplałas? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Ostatnio prawie się z nią nie rozstaję. Trochę udało mi się zrzucić. Jak fajnie, gdy ktoś to zauważa :D

      Usuń
  8. Burgund idealnie pasuje do Ciebie :)
    whitepulery.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie mam kapelusza, i chyba żałuję, bo w kapeluszu zawsze wygląda się ciekawiej :)

    OdpowiedzUsuń
  10. O nie... Jak nie mam kapelusza i nie zamierzam go kupować to mówisz, że nie jestem prawdziwą blogerką?
    Oczywiście, mówię to z przymrużeniem oka, bo po prostu nie widzę siebie w takiego rodzaju nakryciu głowy :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Kocham kapelusze. Niestety mam dużą głowę i muszę je kupować na dziale męskim.
    A.

    OdpowiedzUsuń