piątek, 5 września 2014

Black grey white

Czarny, szary i biały. Trzy kolory bazowe, które noszę najczęściej. Pozostałe są tylko dodatkiem. Oczywiście lubię burgund, czy pudrowy róż na sukience, kwieciste wzory marynarki i ciepłe swetry, ale te też wybieram raczej w stonowanych kolorach. Nie ze względów bezpieczeństwa, bo lubię czasem poszaleć z kolorami, ale dlatego, że w tym najlepiej się czuję, taki styl oddaje mój charakter. Zdecydowanie wybieram proste formy: T-shirt, jeansy, luźne marynarki i swetry koniecznie oversize. Bez udziwnień, bez falbanek, drapowań, słodkich rzucików na materiałach itp. To nie dla mnie. Czuję się  w tym jak pasterka. Wydaje mi się, że jestem coraz bardziej konsekwentna w swoich ubraniowych wyborach, poczucie własnego stylu chyba już wykiełkowało. 

Dlatego dziś mam na sobie szarą, prostą sukienkę i lekką narzutkę oversize, a nie falbaniastą spódnicę i mały sweterek na guziki (jak by to było jeszcze kilka lat temu. A może nawet wtedy zastanawiałabym się, stojąc nad własną szafą, czy założyć prostą czy może falbaniastą ;))









8 komentarzy:

  1. Super jest ta sukienka! Pasuje Ci ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. I wyszło
    ci bardzo fajnie ;-). I do tego to morze w tle...;-).

    OdpowiedzUsuń
  3. sukienka jest prześliczna!
    masz szczęście, że tak ładnie Ci w "dresówce" (bo ona wygląda właśnie jak te modne obecnie ubrania z dzianiny dresowej!) - ja w niej straszę!

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja z kolei lubię kolor. W szarościach czuję się niewidzialna.

    OdpowiedzUsuń
  5. masz swój styl i nie zmieniaj tego, śliczna sukienka uwielbiam szarości a szczególnie teraz gdy się jesień zbliża :)

    OdpowiedzUsuń
  6. uwielbiam dluzsze i oversize'owe swetry , nie wiem jak mozna bylo kiedys nosic takie do pasa :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Rewelacyjnie wyglądasz, sukienka bardzo mi się podoba, a z płaskimi butami i sweterkiem tworzy fajny zestaw na luzie ;)

    OdpowiedzUsuń