poniedziałek, 9 czerwca 2014

Long Black Dress

Ostatnio przeglądając (bo trudno to nazwać czytaniem ;)) jakieś kolorowe pisemko, natknęłam się na artykuł o LBD, czy jak kto woli po polsku DCS. Podobno to hit lata i po prostu nie wypada nam długiej czarnej sukienki nie posiadać. Rozradowałam się strasznie, że już ten hit posiadam, a tym samym uniknęłam polowania na nieosiągalną cudowną sukienkę. Korzystając z okazji, od razu postanowiłam się pochwalić. Że mam, że jest czarna i długa i hitowa. Oczywiście wszystko z przymrużeniem oka.
A na poważnie, kiedyś nie myślałam, że długie sukienki to dobre rozwiązanie na lato. Od kilku lat jednak je noszę i jestem zachwycona. Później przyszło przekonanie do czerni latem. Na cienkiej dzianinie zupełnie nie przeszkadza. A czerń tak nienachalnie dodaje szlachetności :)




 





8 komentarzy:

  1. mam w tym roku obsesję na punkcie maxi spódnic, piękna ta czarna! ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja mam maxi, ale szarą ;) Twoja czarna tez fajna :)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. hoho, to ja w takim razie też jestem tego lata modna, bo też mam długą czarną kiecę! :)

    a Twoja jest bardzo ładna!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ta sukienka jest idealna na każdą okazje ;) Chyba ie ma nic bardziej uniwersalnego niż LBD.
    A.

    OdpowiedzUsuń
  5. świetna maxi i na dodatek bardzo uniwersalna:) pozdrawiam:*)

    OdpowiedzUsuń