wtorek, 15 kwietnia 2014

Second hand shopping #1

Wczoraj, idąc ulicą, doszłam do wniosku, że nie mam na sobie niczego, co nie pochodzi z drugiej ręki. Pomijając bieliznę ;) Stwierdziłam, że skoro jestem taką wielką miłośniczką lumpeksowego buszowania, wypadałoby ten temat poruszyć na blogu, który przecież w końcu służy mi głównie do tego, żeby gadać o ciuchach :D 
Dziś chciałabym pokazać Wam rzeczy, których zebranie zajęło mi kilka miesięcy, ale wszystkie kosztowały 3 złote i na wszystkie miałam ochotę od dawna. I szczerze mówiąc, nie liczyłam, że uda mi się na nie trafić w second handzie. Tym bardziej satysfakcja z posiadania rośnie :D


koronkowa kamizelka w stylu boho
już nie mogę się doczekać, kiedy zacznę ją nosić do jeansowych szortów


 klasyczna koszula w paski
brakowało mi takiej uniwersalnej koszuli, która może być jednocześnie elegancka i casualowa
czarny trencz
nie da się ukryć, on zawsze się przydaje




skórzane sandałki
stały się hitem pewnego zimowego dnia, kiedy o słońcu można było tylko pomarzyć
kupowanie letnich rzeczy zimą to dobra strategia. nikt się o nie nie bije, nikomu nie zależy. a nam trafia się coś dobrej jakości praktycznie za darmo 




cienkie jeansy z nogawkami 7/8
będą idealne na wiosnę, szczególnie do moich ukochanych półbutów w męskim stylu

4 komentarze:

  1. Taka dlugość dżinsów na pewno fajnie będzie wyglądać ze szpilkami :)

    OdpowiedzUsuń
  2. koszuli w paski i sandałków zazdroszczę - świetne łupy!

    OdpowiedzUsuń