wtorek, 17 września 2013

Ostatnie tchnienie

Deszcz ścianą oddziela mnie od ulic. Miętowe buty wylądowały w pudełku. Będą czekać na maj, a może słoneczny kwiecień. Rosyjscy synoptycy zapowiadają zimę stulecia. Jakby cokolwiek mogło przebić poprzednią. Amerykańscy są bardziej optymistyczni. Na razie zaczynam myśleć o bordowej czapce i sztybletach. Wyjmuję swetry z dna szafy, przypominam sobie zapomniane rzeczy i cieszę się na nowości. W końcu nowy sezon, to nowe pomysły modowe. A chwilowo jeszcze ostatnie tchnienie lata z bluzą ozdobioną przeze mnie własnoręcznie.



czwartek, 12 września 2013

Taras

Wspominałam Wam wcześniej, że mocno zaangażowałam się w remont tarasu w moim rodzinnym domu. Właściwie nie był to remont, a praktycznie rzecz biorąc, budowa. Bo z poprzedniego tarasu nie zostało nic, oprócz sufitu sąsiadów pod nami. Ciężko było przez miesiąc codziennie wstawać z myślą, że znowu mam wskoczyć w dres lub szorty, założyć rękawice i robić dziesiątki rzeczy, które "nie przystoją dziewczynie". Ale że ja nie jestem taką zwykłą dziewczyną i z wiertarką w ręce czuję się równie swobodnie jak z pędzlem do makijażu, czerpałam ogromną satysfakcję z mojej pracy i z pracy całej rodzinki. Poza tym wydaje mi się, że efekt jest wart pęcherzy na dłoniach i obdartych kolan. Zapraszam na mój taras, na którym kawa w słoneczny dzień smakuje obłędnie i wszędzie unosi się zapach drewna...




poniedziałek, 9 września 2013

Persunmall wishlist

Zapewne część z Was zna sklep Persunmall. Zetknęłam się  z nim, gdy dostałam propozycję stworzenia wishlisty z ich asortymentu. Wzbraniałam się około miesiąca, zanim zajrzałam na stronę, ale gdy już to zrobiłam, wpadłam po uszy. Jestem zachwycona bogactwem kolorów, ilością koszul, które uwielbiam i innych ciekawych propozycji ubraniowych. Przedstawię Wam moją listę pragnień z tego sklepu. Ciekawe, czy Wam też się spodoba :)

biała marynarka
limonkowa marynarka
marynarka z burgundowym akcentem
płaszczyk b&w
zielony płaszcz
skórzana ramoneska
czarna spódnica
szara spódnica
czarno-biała kopertówka
pastelowa kopertówka

wtorek, 3 września 2013

Wspomnienie

Słowa biegną przez moją głowę. Galopują jak szalone. Nie potrafię ich zatrzymać, uchwycić i przelać na papier tego wszystkiego, co wzbiera teraz we mnie. To takie prawdziwe. Słodkie i bolesne zarazem. Jesień nadchodzi. Czuję to w chłodzie poranka i w różowo-pomarańczowym niebie za oknem. Przecież dopiero siódma. Bogowie, nie zabierajcie mi dnia. Gdzie podziały się te długie wieczory, które płynnie przechodziły w noc. Gdzie uciekły te dni, których wciąż mi mało, mało... Ze wszystkich aromatów lata pozostał mi tylko zapach Twojej skóry przyjemny i kojący. Maliny. Jesienne maliny o smaku lata. Czy ja też mam to w sobie? Czy smakuję latem?