sobota, 27 lipca 2013

Kwiecista koszula

Opuszczam się. Myślałam, że w wakacje nie będę miała żadnych problemów z pisaniem postów. Bo przecież tyle wolnego czasu, piękna pogoda, mnóstwo pomysłów na stylizacje, lekkość i czysty chillout, jak czysta tequila u Fokusa. Hm, rzeczywistość wygląda nieco inaczej. Po pierwsze, dziś zaświeciło słońce - to dosyć duże wydarzenie, bo od tygodnia u mnie padał deszcz. Po drugie, cierpię na zepsuty aparat, co nieco utrudnia mi blogowe życie. Po trzecie, w związku  z faktem, że nie udało mi się zrealizować moich samorozwojowych planów na wakacje, mimo usilnych starań, teraz wymyślam sobie przeróżne zadania, żeby w pożyteczny sposób wykorzystać wolny czas. Robię przetwory, uczestniczę czynnie w budowaniu nowej konstrukcji tarasu (na coś się przydaje inżynier ;)), piszę pracę magisterską, szyję na maszynie, czytam książki o żywieniu... Lista jest długa, a każdy dzień jakby za krótki. Zdarza mi się przez trzy dni nie włączać komputera. A jak już to robię, sprawdzam szybko pocztę, szukam inspiracji budowlano-wykończeniowych i uciekam z wirtualnego świata. Mam tylko nadzieję, że stworzę taras najpiękniejszy na świecie. I, mimo kilku porażek i nieudanych projektów, będę w pełni cieszyć się z tego lata i z tego, co dla siebie zrobiłam.


środa, 17 lipca 2013

Odrobina szyku

Szykownie czuję się z samego już tylko prostego faktu, jakim jest założenie obcasów. Większość swojego życia spędzam w płaskich butach, bo tak jest po prostu wygodniej. Ostatnio stwierdziłam, że wiek zobowiązuje i czasem wypada założyć coś innego niż biały tshirt. Stąd koszula połączona z szarymi spodniami z lekko lejącego materiału oraz kolia z kamieniami. Całość kojarzy mi się trochę z "Prawem Agaty". Swoją drogą serial ten zaczęłam oglądać z przysłowiowego braku laku i równie przysłowiowo wpadłam po uszy. Pewnie za chwilę odpalę sobie kolejny odcinek :)


niedziela, 14 lipca 2013

Biała bluza - DIY

Do napisania tego posta zbierałam się 3 dni. Dopiero teraz znalazłam chwilę, żeby usiąść spokojnie i podzielić się z Wami moim DIY. Lubię takie dni, gdy dużo się dzieje i nie mam nawet czasu na włączenie komputera.
Bardzo lubię białe koszulki, więc gdy w sh znalazłam bluzę w tym kolorze, nie wahałam się ani chwili i przyniosłam ją do domu. W głowie od razu zrodził mi się pomysł na przerobienie jej. Ale na początek garść inspiracji.


Bardzo podobają mi się dziewczyny, które potrafią połączyć kobiecość i wygodę.

źródło: weheartit.com
 
A teraz moje dzieło z napisem wydzierganym ręcznie. Praca bardzo czasochłonna i okupiona opuchniętymi palcami, ale za to jaki efekt! Niepowtarzalny :)

Zapewne niedługo pojawi się stylizacja z bluzą w roli głównej :)

wtorek, 9 lipca 2013

Zwiewna maxi

Zauroczona żółtą spódnicą, którą widzieliście już w poprzednich postach, zaopatrzyłam się w kolejną długą spódnicę. A raczej długo-krótką. W odcieniach nude i półprzezroczystą. Obie pochodzą jeszcze z zeszłorocznych letnich zakupów i do obu miłość musiała dojrzeć. Rok temu zakładałam je z lekką nieufnością, choć na wieszaku prezentowały się pięknie. Dziś uważam je za idealne rozwiązanie na lato w mieście i nie tylko. A po głowie chodzi mi kupno kolejnej - tym razem czarnej. Żebym mogła ją nosić także jesienią, na przykład ze sztybletami. Ale nie wybiegajmy za mocno w przyszłość, bo przecież lato dopiero się zaczyna!
Dzisiaj pokażę Wam zdjęcia zrobione równo miesiąc temu, gdy jeszcze mój aparat był czynny i gdy wolny czas spędzałam na plaży. Zestaw standardowy do bólu. Długa spódnica, biały T-shirt i krótka jeansowa kurtka. Ale nie mogę się tak nie ubierać, kiedy wzdycham do każdej dziewczyny mijanej na ulicy i ubranej w ten sposób.


piątek, 5 lipca 2013

Cannelloni po meksykańsku

Zapraszam Was na kolejny prosty i smaczny obiad. Jeśli lubicie makarony i wszelkiego typu farsze, ten przepis jest dla Was idealny. Główną rolę w potrawie grają makaronowe rurki, które można wypełnić, czym tylko nam się chce. Dzisiaj pokażę Wam wersję z mięsem mielonym, kukurydzą i fasolą. Ale ostatnio jadłam też cannelloni ze szpinakiem, piersią z kurczaka i czosnkiem. Dowolność jest pełna :)

Potrzebujemy:
  • makaron cannelloni
  • mięso mielone
  • kukurydza
  • fasola
  • ser żółty

  1. Do wrzącej wody wkładamy makaron w taki sposób, aby pojedyncze rurki nie stykały się ze sobą. Gotujemy ok. 8 minut i delikatnie mieszamy, aby makaron nie przywarł do dna.
  2. Makaron wyjmujemy i układamy na półmisku.
  3. Smażymy mięso mielone, doprawiamy i dodajemy kukurydzę oraz fasolę.
  4. Makaron nadziewamy farszem.
  5. Cannelloni układamy na półmisku, posypujemy serem i zapiekamy.

Smacznego!
 

poniedziałek, 1 lipca 2013

Pikowana kurtka

Dzisiaj kolejna odsłona mody męskiej u Nieuporządkowanej. Mój mężczyzna nie jest fanem sweterków i grzecznych koszul (niestety ;P), a najlepiej czuje się w ciekawych T-shirtach i niezbyt przekombinowanych bluzach. Nie są to na pewno wyżyny oryginalności, ale pod tym względem jesteśmy bardzo podobni. Ubranie ma być komfortowe i w 100% dopasowane do nas. Po co na siłę się przebierać?
Pikowana bluza spodobała się nam obojgu od pierwszego wejrzenia i zjeździliśmy kilka sklepów w poszukiwaniu odpowiedniego rozmiaru, ale było warto :) Za tło zdjęć natomiast posłużyła nam fantazyjna ściana na pozór szarego bloku na jeszcze bardziej szarym osiedlu.