niedziela, 26 maja 2013

Niedeszczowo

Dzisiaj zastanawiałam się, czy może Bóg chciał poskromić studencką chuć, zsyłając ulewy, wiatry, burze i inne kataklizmy w juwenaliowe weekendy. Imprezy, na które czekałam, jak tylko dowiedziałam się, kto wystąpi na scenie, niestety nie wyglądały tak, jak powinny. Do domu wracałam tak mokra, że ciekło mi  z rękawów, ubrania wykręcałam, a na dodatek wyciągałam fragmenty liści spod bluzki. A dzisiaj co? Słońce! Ja nie mówię, że jest ciepło. Ale nie leje. Nie czuję się, jak po wyjściu z morza w środku października. Dlaczego nie mogło być tak w piątek? W sobotę? Why?

No dobra. Wyżaliłam się, więc mogę w końcu pokazać Wam, co założyłam na ten niedeszczowy dzień. Do oversize'owej kurtki przyszyłam ćwieki, czarne rurki kupiłam w sh za 3 zł, a pasiasty sweter wpadł w moje ręce w "Defekcie" - outlecie sieciówek z ubraniami lekko uszkodzonymi, który otworzył się w moim sąsiedztwie jakieś 2 miesiące temu. Uwielbiam i sweter, i sklep, w którym mogłam wydać 12 zł na nowy ciuszek z zaciągniętą nitką :)









czwartek, 23 maja 2013

Jaskółki

Cieszyłam się jak dziecko z ostatnich słonecznych, gorących dni, które spędziłam w większości na plaży, lecząc się z frustracji na temat polskiej rzeczywistości. Zdecydowanie podniosłam sobie średnią chodzenia w sukienkach i spódnicach, napatrzyłam się na piękne dziewczyny w ich jeszcze piękniejszych ubraniach... Rozmarzyłam się po prostu. Dzisiaj już tak ciepło nie jest i zaskoczyłam się bardzo porankiem oraz podmuchem wiatru, który wepchnął mnie z powrotem do klatki schodowej. Chyba właśnie to mnie pchnęło do pokazania Wam uroczej sukienki w jaskółki, która trafiła w moje ręce zupełnym przypadkiem w czasie buszowania po sh, a od razu skoczyła na czołówkę sukienkowej listy ;)






Też lubicie zapach bzu? Ja uwielbiam.


Sukienka jest bardzo krótka, dlatego pod spód założyłam krótkie getry, które chroniły mnie przed niespodziankami :)
 



A na koniec zbliżenie na dzieło życia. Przyszyłam kamyczki do butów i jestem z nich bardzo dumna :D

poniedziałek, 20 maja 2013

Zielona frittata

Dzisiaj zapraszam Was na szybki i bardzo prosty przepis na frittatę w wersji light. Na dobrą sprawę frittatą jest tylko z wyglądu. Co nie zmienia faktu, że jest bardzo smaczna ;)


 







wtorek, 14 maja 2013

Mężczyzna na ulicy

Lubię ciekawie ubranych mężczyzn. Lubię patrzeć na nich i przemycać niektóre pomysły do szafy mojego chłopaka. Lubię to, że coraz częściej faceci na ulicy wyglądają zjawiskowo. I bardzo bardzo bardzo lubię, gdy mój mężczyzna sam z siebie, bez namawiania ubierze się ciekawie i z charakterem. Mam ochotę postawić Mu wtedy pomnik ;) 
Swego rodzaju pomnikiem będzie post z Pawłem w roli głównej. Dzisiaj z nutą elegancji, bo na randkę. Ze mną oczywiście. Jest jeszcze jedna rzecz, którą lubię. To, że po latach ze sobą nadal wychodzimy na randki i staramy się, żeby były to wyjątkowe momenty. Jak na początku związku, gdy mocno nam zależy, żeby pokazać się z jak najlepszej strony. 


sobota, 11 maja 2013

Must have - dodatki

Skoro wiosna i słońce zawitały do nas na dobre, wypadałoby w końcu zacząć ubierać się wiosennie - lekko i kolorowo. Ciekawy strój nie może obejść się bez jeszcze ciekawszych dodatków. W związku z tym stworzyłam małą listę rzeczy, które chętnie widziałabym w swojej szafie. Zbliżają się moje urodziny, więc będę pokazywać ta listę wszystkim wokoło, żeby się poinspirowali ;)


Pozostając w temacie dodatków chciałabym Was zaprosić na stronę efoxcity.com, która oferuje bardzo ciekawą i różnorodna biżuterię w atrakcyjnych cenach. Każdy znajdzie coś dla siebie, bo sklep oferuje wisiorki, pierścionki, kolczyki i czego tylko dusza zapragnie zarówno w klimatach pełnych koloru, jak i bardziej romantycznych. Wśród biżuterii znajdziecie między innymi takie okazy :)






Poza biżuterią oko cieszą bluzki, marynarki i sukienki na różnego typu wyjścia. Przede wszystkim można tu znaleźć bogate, wizytowe sukienki podzielone na kilka kategorii w zależności od okazji. Na stronie sklepu znajdziecie między innymi suknie ślubne - buy wedding dresses oraz suknie wizytowe pod hasłami: quinceanera dresses oraz homecoming dresses 2012, których nie powstydziłaby się nawet księżniczka Monako ;) Zapraszam Was do zakupów, bo naprawdę jest z czego wybierać.

niedziela, 5 maja 2013

Hello May

Co prawda z opóźnieniem, ale wypadałoby się przywitać z nowym i chyba moim ulubionym miesiącem. No, może jeszcze konkuruje z czerwcem. Na ten przyjemny i pełen słońca dzień postanowiłam w końcu przeprosić się z kolorami i wyjęłam z szafy miętową kamizelkę, która przed spotkaniem z moją maszyną do szycia przypominała raczej odzienie tirowca, którego BMI zdecydowanie przekracza normę. Moje umiejętności krawieckie są raczej kiepskie i jeszcze dużo czasu upłynie, zanim wykonam prosty szew. Aczkolwiek staram się i próbuję tak często, jak tylko wyciągnę coś interesującego z sh. Myślałam, że po tylu latach szycia w rękach nie będę miała aż takich problemów ;)