sobota, 30 listopada 2013

Może od początku?

Moja aktywność na blogu osiągnęła ostatnio poziom dna. Co drugi dzień mocno nad tym ubolewam, a skoro powody są wciąż takie same, nie będę się nad nimi rozwodzić. Powiem tylko, że są widoki na powrót i regularne (w końcu!) posty. Zdecydowałam więc na początek pokazać Wam taką małą zapchajdziurę, ale w jak najbardziej aktualnym temacie. W końcu wyprzedaże zbliżają się nieuchronnie, a żeby nie zapchać szafy niepotrzebnymi szmatkami, jak zwykle zawczasu planuję. A poniżej efekt mojego planowania ;)

8 komentarzy:

  1. No to teraz można iść na zakupy i uzupełnić braki:D

    OdpowiedzUsuń
  2. świetne koszule i płaszczyk :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wracaj, wracaj, nie ociągaj się :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajna koszula to też ostatnio u mnie moje must have :)

    OdpowiedzUsuń
  5. idealny zestaw na obecna porę :)
    Pozdrawiam ciepło i zapraszam do siebie!

    http://mesaute.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń