poniedziałek, 14 października 2013

Październikowe powroty

Nie wiem, od czego to zależy, ale moim jesiennym przeprowadzkom i rozpoczęciu nowego roku akademickiego zawsze towarzyszy potężna dawka chaosu, z którą bardzo długo nie mogę sobie poradzić. Skutkuje to ciągłą bieganiną, długimi dniami, workami pod oczami i kompletnym brakiem czasu na bloga. Oczywiści tak samo było i w tym roku. Chociaż jest on przełomowy i bardzo dużo się zmieniło w moim życiu, z czego bardzo się cieszę. Więc jestem troszkę usprawiedliwiona. Dzisiaj pierwszy raz od dłuższego czasu spacerowałam wśród szeleszczących liści i podnosiłam z ziemi błyszczące kasztany. Pięknie.



12 komentarzy:

  1. alez piekna kurtka ! :) i w ogole cała stylziacja widelanej jesiennej konwencji :) na czele z kremowym standardowym sweterekiem :) a bieganina chyba każdemu towarzyszy, grunt to znalez chwile dla siebie :) witamy z powrotem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajnie wyglądasz i świetne tło :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. cudowne miejsce do zdjęć, te czerwone liście są piękne:) super wyglądasz, kurteczka jest cudna:)

    OdpowiedzUsuń
  4. śliczne kolory, w których dobrze Ci :)

    OdpowiedzUsuń
  5. widać , że dobrze czujesz się w tym zestawie :) bardzo ładnie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. prosto i wygodnie! :) Widać,że dobrze się czujesz w tym w czym jesteś! :) Te buciki mnie urzekły swoją prostotą :)
    pozdrawiam,Monia
    OBSERWUJĘ

    OdpowiedzUsuń
  7. No, no zdjęcia rzeczywiście robią wrażenie, piękną jesień na nich widać :) Sweterek również przypadł mi do gustu, świetny wzór na przodzie ma i widać, że jest bardzo ciepły :) Gorąco pozdrawiam i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń