czwartek, 24 stycznia 2013

Kropla koloru

A może raczej cała paleta, która bezceremonialnie pokryła moje spodnie, nie zważając na to, że zima, że szaro, buro i ciemno, i że do wieku nie przystoi.
Zaczęłam realizować mój cel, czyli uzupełniać szafę o spodnie, które nie są jeansami. Jeansy, owszem, są bardzo praktyczne i ratują w sytuacjach bez wyjścia. Ale gdy mam chwilę, żeby trochę pokombinować ze strojem, wolałabym, żeby jego częścią nie były jeansy. Koszula jeansowa to już co innego. Ostatnio poczułam się w nich bardzo dobrze. Kolejna wisi w szafie i czeka na wybielenie. Choć może ombre na ciuchach już nie robi takiego szału, mam zamiar wrzucić koszulę do wybielacza i zobaczyć, co z tego wyjdzie. Ombre pokochałam miłością bezgraniczną, co widać od ponad roku na moich włosach. Ani trochę mi się nie znudziły.
Ostatnio dużo się działo, stąd zaniedbanie bloga. Trochę zawirowań i garść fantastycznych przeżyć nie do zapomnienia. Kolejny już raz obiecuję poprawę. Może tym razem podciągnę to pod postanowienia noworoczne ;)

Lubię czasem zanurzyć się w takich wielkich ciuchach i eskimosowych butach. Wiem, że nie poślizgnę się w nich na przejściu dla pieszych. I na pewno nic mi nie będzie znikąd wystawać ;)


29 komentarzy:

  1. a ja wciąż nie posiadam jeansowej koszuli xD muszę chyba nad tym popracować :D

    OdpowiedzUsuń
  2. aaa uwielbiam dżinsowe koszule! <3

    OdpowiedzUsuń
  3. uwielbiam wzorzyste spodnie i legginsy, szkoda tylko, że nie są zbyt korzystne dla naszych nóg, ale się tym nie przejmuję :D cóż, przecież nie można mieć wszystkiego :) dasha

    OdpowiedzUsuń
  4. Koszula najlepsza, mam podobną. Fajny outfit "na luzie" ;)
    Pozdrawiam//

    OdpowiedzUsuń
  5. te spodnie wybietnie kojarza mi się z z szalonymi lataami 80 i madonna ! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. No i bardzo fajnie to wszystko wygląda, w sam raz na taką pogodę. A wiosną wystarczy tylko założyć inne buty :).
    Czy spodnie są z H&M? Wydaje mi się, że nawet mierzyłam tam takie same (albo podobne), ale wyglądałam w nich więcej niż okropnie. Nie dość, że mnie strasznie poszerzyły, to jeszcze skróciły! Nogawka sięgała mi ponad kostkę. U Ciebie nie ma tego efektu, jest dobrze!

    OdpowiedzUsuń
  7. też rozglądam się za spodniami, które nie są dżinsami

    OdpowiedzUsuń
  8. świetne są te spodnie !

    zapraszam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Podzielam entuzjazm, co do jeansowych koszul, już od dłuższego czasu przymierzam się do kupna ;p Czuję, że ten czas nadchodzi ;D

    OdpowiedzUsuń
  10. te spodnie są tak kolorowe, że od razu wspaniale przyciągają uwagę!

    OdpowiedzUsuń
  11. spodnie nie w moim stylu, ja właśnie wole takie 'bazowe' co bym mogła zaszaleć z górą :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. fajne te spodnie:) super się komponują z tą niebieską koszulą:)))
    Dziękuję za odwiedzinki u mnie:*
    zapraszam do mnie na konkurs, to już ostatnie dni!! Można wygrać bon na zakupy w Merg.pl :)))

    Obserwuję i pozdrawiam:*

    OdpowiedzUsuń
  13. a mi tam się dalej ombre podoba :P

    OdpowiedzUsuń
  14. I bardzo dobrze zrobiłaś! :) Te spodnie zdecydowanie ożywiają strój :)

    OdpowiedzUsuń
  15. świetnie wyglądają te spodnie w połączeniu z koszulą :)

    OdpowiedzUsuń
  16. ciekawe ciekawe;)) neutralna koszula pasująca do wszystkiego;))

    http://wbrewzasadoom.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Mierzyłam te spodnie w H&M i teraz żałuje, że ich nie kupiłam
    Fajny set!!!
    Pozdrawiam ;-)))

    OdpowiedzUsuń
  18. o matko, ja chcę te legginsy! <3


    www.confassion.pl - mój sklep internetowy z ubraniami dla blogerek i nie tylko :)

    OdpowiedzUsuń