środa, 31 października 2012

Barwy jesieni

Ostatnio polubiłam bardzo jesienne kolory. Są takie ciepłe i nasycone, aż gęste. Bordowa spódnica kojarzy mi się z grzanym winem, które tak przyjemnie koi zmarznięte palce i pachnie oszałamiająco. Może jest to zapach bardziej zimowy, ale i ostatnio za oknem zrobiło się raczej zimowo, niż kolorowo i złoto. Liczę jednak, że poczuję jeszcze zapach suchych liści i ich szelest pod stopami.

Dzisiaj znowu look bardziej kobiecy. Lubię się w wysokich butach, jednak często z nich rezygnuję i wybieram wygodę. Ostatnio jednak się przełamałam. Przed bluzką trochę się wzbraniałam. Podobał mi się jej wzór, ale zastanawiałam się, do czego będę nosić tak przeskalowany rozmiar (z metki M :P). Na jej kupno namówił mnie chłopak i okazała się strzałem w dziesiątkę. Chociażby dlatego, że fajnie równoważy mocno dopasowaną spódnicę :)









czwartek, 25 października 2012

Jeans & skóra

Jakiś czas temu przeglądałam bloga Kasi Tusk. Jak zapewne wiecie pochodzi ona z Gdańska i często właśnie to miasto widać na jej zdjęciach. Jakie było więc moje zdziwienie, gdy po spojrzeniu na pierwsze zdjęcie pomyślałam: Heloł, ja tu mieszkam ;). To miejsce w Gdyni nie jest jakoś szczególnie atrakcyjne, przynajmniej na pierwszy rzut oka. Dopóki nie zaczęłam tu mieszkać, byłam może ze dwa razy w drodze do sh, który i tak był tego niewart :P Mocno zainspirowana postanowiłam zrobić zdjęcia centralnie w tym samym miejscu.

Tak jak w tytule - dziś strój z połączenia jeansowej koszuli i skórzanych szortów. Zdecydowanie, ostro i kobieco. Raczej na jakieś wyjście. Ja przynajmniej nie czułabym się swobodnie, idąc tak na uczelnię. Randka z chłopakiem to już co innego :)





Czerwona szminka rzadko gości na moich ustach, ale uważam, że wygląda bardzo atrakcyjnie ;)







sobota, 20 października 2012

Bluza z ćwiekami

Dzisiaj w wersji bardzo na luzie. Miało być wygodnie, bo na zakupy. A ja w czasie zakupów muszę być zrelaksowana ;) Najlepiej pomagają mi w tym płaskie trampki, w których chodzi się jak w kapciach. Nie jest to szczyt kobiecości, ale i o całym dzisiejszym stroju nie można by powiedzieć, że jest kobiecy. Jest to zdecydowanie ta forma, gdy ubieram się dla swojej wygody, a nie dla mojego mężczyzny. Nie zrozumcie mnie opacznie - ubieranie się dla siebie nie zawsze w moim wydaniu oznacza szeroką bluzę; w sumie to nawet rzadko ją oznacza ;)
Zapowiedziana już bluza wyszła spod mojej ręki. W pierwotnej wersji była wielkim, męskim workiem z mnóstwem ściągaczy, ale gdy wpadła w moje ręce, pojawił się na nią pomysł. Ściągacze poobcinałam, całość zwęziłam i przypięłam ćwieki. Jak widać na zdjęciu, jeden już zdążyłam zgubić ;P Dobrze, że pasmanteria jest niedaleko.









W tle piękna i słoneczna Gdynia. Termometr na Urzędzie Miasta wskazywał dzisiaj 22 stopnie. Dawno się tak nie wygrzałam :)

A co do bluzy, zastanawiam się, czy nie obrzucić brzegów złotą nitką. Co Wy na to?

środa, 17 października 2012

Wnętrzarski

Jak co roku w wakacje towarzyszyły mi poszukiwania mieszkania. Niezbyt lubię ten proces. Zazwyczaj jest długotrwały, wiąże się z dziesiątkami telefonów, wyjazdami i rozczarowaniami. W końcu udaje się znaleźć coś sensownego, co w końcu i tak odbiega mocno od ideału ;) Chyba naprawdę dobrze, spokojnie i bez zaskoczeń co chwila jakimiś usterkami, które przecież są takie 'nagłe' będzie po zakupie własnego mieszkania, ale do tego czeka mnie jeszcze długa droga.
Niemniej jednak zawsze cieszę się, gdy mogę pobawić się w dekoratora wnętrz. Mam ograniczone środki i możliwości, jednak robię wszystko co tylko można bez większej ingerencji (czyli nie przebijam ścian i takie tam ;))
Chciałam Wam dziś pokazać, jak zagospodarowałam pokój na kolejnej już w czasie studiów stancji. Chciałoby się zrobić dużo więcej, jednak stan obecny uważam za naprawdę udany i świetnie czuję się w tym miejscu. Chyba jest najbardziej w moim stylu ze wszystkich miejsc, w których mieszkałam (oczywiście poza moją sypialnią w domu).
Przy okazji zauważyłam też, że zdjęcia w moim wykonaniu jakoś nie zachwycają stylem i kunsztem :P Nie znam się na fotografii i nie będę udawać, że jest inaczej. Dlatego jeśli możecie mi polecić jakiś fajny poradnik, byłabym wdzięczna :)
A teraz już przechodzę do punktu docelowego:

 Kilka stref na mojej 'ogromnej' przestrzeni. Biblioteczka, garderoba i biuro w jednym :)

 Parę szczegółów z bliska. Wieszaczki na biżuterię, skrzyneczka, pudełka (jestem maniaczką chowania wszystkiego w pudełka; te akurat są na biżuterię). Oraz szafka, którą przerobiłam zupełnie sama i jestem bardzo zadowolona z efektu.


Lubię mieć wokół siebie dużo zdjęć, obrazów, ciekawych dodatków. Ostatnio nawet porwałam się na kwiaty, do których raczej  nie mam ręki. Mam kilka kaktusów, aloes, który hoduję ze szczepki i wrzos. Wrzosy są piękne. Szkoda tylko, że w domu nie postoją za długo.

Mniej więcej tak wygląda moja przestrzeń życiowa. Jest w niej jeszcze kilka istotnych rzeczy, m.in. łóżko ;) Generalnie można zauważyć fascynację białymi meblami, drewnianymi elementami i fioletem.


czwartek, 11 października 2012

Galaxy

Za rzadko tu jestem. Zdecydowanie. Znowu popadam w stany 'brak mi czasu na cokolwiek'. Ale ja się poprawię.
Wpadłam na weekend do domu. I mam w planie jutro się porządnie wyspać. Ostatnio za wcześnie wstaję i za późno chodzę spać. Dzień mi się rozciągnął. Też macie problem z dostosowaniem się do 'trybu pracy'? ;)

Dzisiejszy strój z odważnymi spodniami. Przynajmniej odważnymi jak na mnie. Bardzo podobają mi się wzorzyste spodnie. Zdecydowałam się na nieco bezpieczniejszą wersję.Wzory są raczej stonowane i na czarnym tle. A do tego koniecznie obcasy, żeby wydłużyć nogi.
Sweter ze srebrną nitką, czy w ogóle na wysoki połysk to hit od kilku miesięcy. Swój kupiłam jeszcze przed wakacjami, a jakże - w lumpeksie. W ogóle zauważyłam u siebie pewną tendencję - swetry rozpinane zamieniam na te wkładane przez głowę, obcisłe fasony na zdecydowanie luźne i mam swoje ulubione kolory, wśród których królują białe t-shirty. Nie wiem, od czego to zależy, ale mój styl naprawdę ewoluuje, zmieniają się ulubione rzeczy, zmienia się zawartość szafy. A to wszystko bez mojej świadomej ingerencji. Jest to raczej wniosek, który nasuwa się, gdy patrzę na półki i wieszaki, niż nastawianie się na zmiany.






czwartek, 4 października 2012

Okulary od Firmoo

Jak już zapewne widziałyście u wielu innych blogerek, Firmoo postanowiło rozdać garść okularów do testowania. Mi też przypadły jedne w udziale. Bez żadnej kokieterii, pokochałam je od pierwszego założenia. Ale nie tylko ja. Mój brat, chłopak i jego kolega chętnie by je ode mnie 'pożyczyli' na wieczne nieoddanie. Model, który wybrałam jest uniwersalny, więc nie byłoby problemu ;) Są to oczywiście moje ukochane aviatory.


Firmoo to najbardziej popularny sklep internetowy oferujący okulary. Firma dba o jakość i satysfakcję swoich klientów. Skąd wiem? Zajrzałam do dziesiątek osób, które z radością nosiły swoje nowe okulary. Oferta oprawek okularów korekcyjnych sklepu internetowego www.firmoo.com jest tak bogata, że nawet zaczęłam się zastanawiać, czy przypadkiem nie mam jakiejś wady wzroku. Wiele z nich bardzo mi się podobało, jednak zdrowy rozsądek zwyciężył i zdecydowałam się na okulary przeciwsłoneczne. Ale jeśli potrzebujecie nowych okularów. Lub, jak to kobiety, nie potrzebujecie, ale chciałybyście sobie je sprawić, zapraszam Was do skorzystania z oferty dla nowych użytkowników. Korzystając z linku www.firmoo.com/free-glasses.html możecie zamówić dla siebie parę okularów i zapłacić tylko za przesyłkę. Nie będziecie czekać na nie długo. Swoje okulary dostałam już 5 dni od złożenia zamówienia!
Polecam Wam Firmoo z czystym sercem.


A teraz moje okulary unisex w towarzystwie równie unisexowego stroju :) Jako że mamy piękną złotą polską jesień, wszędzie jest kolorowo, a słońce nas rozpieszcza, postawiłam dziś na zdjęcia w takiej właśnie cudownej kolorystyce.








 Główny element dzisiejszego stroju to koszula, którą pokazywałam Wam wśród moich lumpeksowych zdobyczy. Kolor zdecydowanie pasuje do liści w tle. Do tego torba, z którą nie rozstaję się ostatnio, bo na uczelni spędzam praktycznie całe dnie i gdzieś muszę nosić podręczną lodówkę, szafę i bibliotekę :)