środa, 17 października 2012

Wnętrzarski

Jak co roku w wakacje towarzyszyły mi poszukiwania mieszkania. Niezbyt lubię ten proces. Zazwyczaj jest długotrwały, wiąże się z dziesiątkami telefonów, wyjazdami i rozczarowaniami. W końcu udaje się znaleźć coś sensownego, co w końcu i tak odbiega mocno od ideału ;) Chyba naprawdę dobrze, spokojnie i bez zaskoczeń co chwila jakimiś usterkami, które przecież są takie 'nagłe' będzie po zakupie własnego mieszkania, ale do tego czeka mnie jeszcze długa droga.
Niemniej jednak zawsze cieszę się, gdy mogę pobawić się w dekoratora wnętrz. Mam ograniczone środki i możliwości, jednak robię wszystko co tylko można bez większej ingerencji (czyli nie przebijam ścian i takie tam ;))
Chciałam Wam dziś pokazać, jak zagospodarowałam pokój na kolejnej już w czasie studiów stancji. Chciałoby się zrobić dużo więcej, jednak stan obecny uważam za naprawdę udany i świetnie czuję się w tym miejscu. Chyba jest najbardziej w moim stylu ze wszystkich miejsc, w których mieszkałam (oczywiście poza moją sypialnią w domu).
Przy okazji zauważyłam też, że zdjęcia w moim wykonaniu jakoś nie zachwycają stylem i kunsztem :P Nie znam się na fotografii i nie będę udawać, że jest inaczej. Dlatego jeśli możecie mi polecić jakiś fajny poradnik, byłabym wdzięczna :)
A teraz już przechodzę do punktu docelowego:

 Kilka stref na mojej 'ogromnej' przestrzeni. Biblioteczka, garderoba i biuro w jednym :)

 Parę szczegółów z bliska. Wieszaczki na biżuterię, skrzyneczka, pudełka (jestem maniaczką chowania wszystkiego w pudełka; te akurat są na biżuterię). Oraz szafka, którą przerobiłam zupełnie sama i jestem bardzo zadowolona z efektu.


Lubię mieć wokół siebie dużo zdjęć, obrazów, ciekawych dodatków. Ostatnio nawet porwałam się na kwiaty, do których raczej  nie mam ręki. Mam kilka kaktusów, aloes, który hoduję ze szczepki i wrzos. Wrzosy są piękne. Szkoda tylko, że w domu nie postoją za długo.

Mniej więcej tak wygląda moja przestrzeń życiowa. Jest w niej jeszcze kilka istotnych rzeczy, m.in. łóżko ;) Generalnie można zauważyć fascynację białymi meblami, drewnianymi elementami i fioletem.


16 komentarzy:

  1. bardzo przytulnie, mnie również bardzo się podoba :) ale grunt to abyś ty świetnie się tam czuła

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja pod koniec lata zerwałam bukiet wrzosu i zasuszyłam-wygląda jak żywy :D
    Przytulnie u Ciebie :)
    xoxoxo

    OdpowiedzUsuń
  3. pieknie;) ja aktualnie planuję maly remont pokoju i mysle nad zmianą kolorkow;)

    OdpowiedzUsuń
  4. wspaniałe wnętrza
    ♥ ♥ ♥ ♥
    POZDRAWIAM;*
    ola

    OdpowiedzUsuń
  5. wspaniała szafka ! bardzo przemawia do mnie to, co na niej napisałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo mi się podoba :). Mi również najbardziej spodobała się szafka :).

    OdpowiedzUsuń
  7. najgorsze jest w takim miejscach to, że się nie można czuć jak u siebie bo jest wiele zakazów związanych z urządzeniem sobie pokoiku ;x

    OdpowiedzUsuń
  8. uwielbiam takie wnętrza pełne różnych drobiazgów

    OdpowiedzUsuń
  9. i masz uporządkowane..... a podobno jesteś nieuporządkowana ?:D

    OdpowiedzUsuń
  10. Szafka jest cuuuuudowna!
    Jak ją zrobiłaś?
    Obserwujemy?
    Pozdrawiam,
    Sugar Rhyme
    Znajdź mnie na : Sugarhyme.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. świetnie i tak to wymyśliłaś:) zazwyczaj trudno coś pokombinować w mieszkaniu "na chwile" ale pokazałaś ze kilka drobnych rzeczy może ciut ocieplić mieszkanie:) bo nie oszukujmy się jeśli ludzie wynajmują studentom mieszkanie to raczej o nie, nie dbają aż tak bardzo.

    OdpowiedzUsuń
  12. Komódka jest świetna. Też uwielbiam wszystko chować do pudełek :D

    pozdrawiam/ N.

    OdpowiedzUsuń