wtorek, 17 kwietnia 2012

Niewinna biel

Tak, jak mówiłam, dzisiaj będzie bardziej elegancko, 'na wyjściowo'. Białą sukienkę kupiłam w sh z zamiarem założenia jej na chrzciny kuzynki. Po prostu nie mogłam jej się oprzeć. To była miłość od pierwszego wejrzenia :D A że do chrzcin jeszcze trochę, nie mogłam pozwolić jej na wiszenie w szafie i kurzenie się. Okazja nadarzyła się dosyć szybko. Postanowiliśmy się nieco ukulturalnić i razem z moim mężczyzną wybraliśmy się do teatru. Ze sztuki byłam bardzo zadowolona i stwierdzam, że musimy to niedługo powtórzyć. Teatrem zaraził nas mój brat, który chodzi na spektakle bardzo często i zawsze zachwala ten bezpośredni kontakt z aktorem. Mi do tej pory wizyty w teatrze kojarzyły się raczej ze szkolnym wyjazdem :P Ale wiadomo, człowiek dojrzewa i z bardziej kulturalnych rozrywek też musi korzystać :D
A teraz już moja popisowa kreacja :)






10 komentarzy:

  1. Wyglądasz bardzo ładnie w tej sukience :)
    Ja kocham teatr i mam zamiar nawet wybrać się na warsztaty :) Oraz wiązać z tym moją przyszłość :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ładna sukienka :) Tak niewinnie w niej wyglądasz :D

    OdpowiedzUsuń
  3. o kurcze! w jakim lumpku dorwałaś to cudo? :)

    OdpowiedzUsuń