wtorek, 20 września 2011

Dandys z ombre na głowie

Od dawna miałam ochotę na ombre hair. Fryzjerka nie bardzo dała sobie z tym radę, miałam zwykłe blond pasemka. Postanowiłam wziąć sprawy w swoje ręce, odwiedziłam Rossmanna i pokochałam efekt, jaki udało mi się osiągnąć.

Dziewczyny, które mają ciemne włosy po prostu muszą nałożyć rozjaśniacz, najlepiej rozprowadzić go rękami, żeby efekt był bardziej naturalny. W zależności od tego, jaki odcień blondu chcemy uzyskać, tak długo trzymamy rozjaśniacz na włosach; nie trzymałabym się ściśle czasu, jaki podawany jest na opakowaniu. Najlepiej często sprawdzać, w jakim stanie są już włosy. Ja użyłam rozjaśniacza Delia. Jestem zadowolona z naturalnego efektu, włosy też nie są tak zniszczone, jak myślałam.

Ja niestety nie mam naturalnie brązowych włosów, zatem musiałam najpierw nałożyć farbę. Uzyłam Syoss kolor jasny brąz. Już wiele razy farbowałam włosy tymi właśnie farbami i zawsze jestem bardzo zadowolona z efektu. Także dziewczyny, jeśli nęci Was ombre, do dzieła! Jeśli macie jakieś pytania co do koloryzacji, chętnie odpowiem :)


A oto efekt :)

Dzisiaj stylizacja męska - na dandysa. Swoją drogą, to bardzo ładne słowo :)
Było dziś tak pięknie i słonecznie, że cieszyło mnie leniwe siedzenie i patrzenie na kaczki. Ostatnie promienie słońca, które jeszcze pieszczą twarz. I ja pośrodku tego słońca, trawy i opadających już suchych liści...

 Szelki kupiłam za 5 zł zupełnie przez przypadek. A planowałam zakup za jakieś 40 zł w H&M
Lubię to xD

 Muzyczny naszyjnik z allegro

Pozycja wybitnie męska. Tak powiedział mi mój facet :P
 Tutaj już nie wytrzymałam presji :)

piątek, 16 września 2011

Sex and the City

Na pewno większość z Was zna słynny naszyjnik Carrie Bradshaw z Seksu w Wielkim Mieście. Od pewnego czasu szukałam takiego ze swoim imieniem, jednak los nie był dla mnie łaskawy. Znalazłam Anię, Zuzię i kilka innych. Oli jednak nie było. Poratowałam się zatem innym naszyjnikiem, ale nawiązującym do tego stylu.


Inspiracją mojego stroju była oczywiście boska Carrie. Od jakiegoś czasu mam fioła na punkcie serialu i kreacji głównej bohaterki.  Bezskutecznie poszukuję w bibliotekach książek Candace Bushnell. Pewnie skończy się na zamówieniu z allegro. Przez przypadek jednak wpadła mi w ręce książka Dzienniki Carrie. Liczyłam na coś w klimacie Seksu. Był to jednak opis licealnych czasów bohaterki i jej pierwszej wielkiej miłości. Niezobowiązujące i lekkie, do kawy może być.
A teraz meritum :)






Zainspirowana spódnicą Carrie wymyśliłam powyższy set.  Jak widać, nie jest to odwzorowanie jej stroju, tylko wariacja na jego temat. Jak Wam się podoba?


środa, 14 września 2011

Pocztówka z wakacji

 Warszawa nocą mnie zauroczyła. Spędziłam tam kilka dni, ale oczywiście było to za mało, żeby zobaczyć wszystkie interesujące miejsca. Ale nie za mało, by poczuć klimat tego dziwnego, fascynującego miasta, które mnie uwiodło.

 Zmarnowana, oczekując na autobus powrotny. Gdy siedziałam na tych schodach, roztaczał się przede mną przegląd warszawskiej ulicy. Hitów i kitów. Bo odwiedziny stolicy były dla mnie również modową przygodą :)

 A tutaj mini sesja i mini set. Jak zwykle miało być wygodnie i prosto. Ostatnio ten 'duch prostoty' odzywa się we mnie coraz głośniej.

 Białą koszulkę z bawełny znalazłam, a jakże, w lumpeksie. Ciągle zastanawiam się, jak sobie radziłam wcześniej bez niej w mojej szafie :p


Chustę z koronkowym wzorem podkradłam mamie. A trampki sprawdziły się idealnie na całodniowych spacerach.

Na koniec rzeźba, pod którą się ulokowałam. Bardzo mi się podobała. Nie mogłam się na nią napatrzeć.

niedziela, 4 września 2011

Wrześniowo

Siwa marynarka włączona już została do 'klasyków' mojej szafy.


 Koszulkę już pokazywałam, ale darzę ją wręcz uwielbieniem :)


Nadszedł wrzesień. Żeby jak najdłużej był taki piękny, jak dziś. Słoneczny i ciepły. Siedziałam w szortach na ławeczce i wygrzewałam się, łapiąc każdy promień słońca. Zdjęcia robione jakiś czas temu, więc tego słońca nie widać. Wtedy było raczej zimno, nawet się trochę trzęsłam z braku długich spodni :P