czwartek, 22 grudnia 2011

Orange juice

W końcu czuję się lekka i szczęśliwa. Wszystko mi dzisiaj sprawiało przyjemność (no może oprócz pobudki o 5.30 :P). Zimno na dworze, ciepły sweter, szybki krok i uniesiona głowa. Śmiech przyjaciół, zapach stopionego sera i chłodny powiew z okna. Wszystko dzisiaj było dobre. W końcu nadszedł czas wytchnienia. Choinka i święta. I wreszcie zobaczę rodziców. Tylko mi jednej osoby będzie brakowało tak do pełni szczęścia. Wszystkiego mieć nie można. Zadowolę się tym, co mogę mieć.





Pomarańczowa spónica z cyklu 'za 20 zł z H&M. A narzutkę, żakiecik czy jak to nazwać upolowałam w lumpie za 1,50 zł. Bardzo jestem z niej zadowolona.
Trzymajcie się cieplutko. Uciekam na autobus do domu :)

9 komentarzy:

  1. daj mi ten tiszert ladnyyyy <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki za komentarz :)
    Fajna spódniczka!
    Pozdrawiamy xoxo

    www.mayaandsusannah.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. spódniczka cudo! U mnie były jedynie w paski ;(
    boski żakiet <3

    OdpowiedzUsuń
  4. świetny outfit

    http://theshortblackdress.blogspot.com/

    xxx

    OdpowiedzUsuń
  5. fajny blog. (:

    obserwujemy.? ^^

    OdpowiedzUsuń
  6. fajna spódniczka :)
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń