środa, 14 września 2011

Pocztówka z wakacji

 Warszawa nocą mnie zauroczyła. Spędziłam tam kilka dni, ale oczywiście było to za mało, żeby zobaczyć wszystkie interesujące miejsca. Ale nie za mało, by poczuć klimat tego dziwnego, fascynującego miasta, które mnie uwiodło.

 Zmarnowana, oczekując na autobus powrotny. Gdy siedziałam na tych schodach, roztaczał się przede mną przegląd warszawskiej ulicy. Hitów i kitów. Bo odwiedziny stolicy były dla mnie również modową przygodą :)

 A tutaj mini sesja i mini set. Jak zwykle miało być wygodnie i prosto. Ostatnio ten 'duch prostoty' odzywa się we mnie coraz głośniej.

 Białą koszulkę z bawełny znalazłam, a jakże, w lumpeksie. Ciągle zastanawiam się, jak sobie radziłam wcześniej bez niej w mojej szafie :p


Chustę z koronkowym wzorem podkradłam mamie. A trampki sprawdziły się idealnie na całodniowych spacerach.

Na koniec rzeźba, pod którą się ulokowałam. Bardzo mi się podobała. Nie mogłam się na nią napatrzeć.

12 komentarzy:

  1. wszytsko co proste jest najelepsze <3
    Haha, a rzeczy w torbach masz wiecej niz ja w szafie xD

    OdpowiedzUsuń
  2. Hi! I found your blog and I like it so much!! you look really great in this outfit!
    Come and visit my blog, and if you like it, follow me, I'll be waiting for you!

    Cosa mi metto???

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziekuję ;) Widzę, że i torby z zakupami są ;) całkiem ciekawy set.

    OdpowiedzUsuń
  4. dziękuję. :) fajny zestaw, idealny na zwiedzanie. ;) ja warszawy nie lubię. jest dla mnie szara i nudna. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo ładny set :)
    zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
  6. o Ty byłaś w odwiedziny w Stolicy;-). Rzeźba rzeczywiście coś ma w sobie, że przykuwa uwagę;-) Pozdrawiam i zapraszam Ciebie do wzięcia udziału w moim rozdaniu, będzie mi miło.

    OdpowiedzUsuń
  7. wyglądasz świetnie! wszystko co proste zawsze się sprawdza!:)

    OdpowiedzUsuń