niedziela, 27 marca 2011

Domowo

Dzisiejsze zdjęcia to raczej taki making off :) Moje kręcenie się po domu i przygotowania do obiadu.

Niesamowicie dumna jestem z siebie :P Zrobiłam wczoraj schab pieczony z warzywami a do tego pieczone ziemniaki. Żadna filozofia, ale wyszło pysznie. W dodatku gotowałam to pierwszy raz, więc mam prawo :)


Mój 'artystyczny nieład'. Trochę śmieci wokoło i książka do inżynierii procesowej, z  którą nie rozstaję się od kilku dni. Już nie mogę na nią patrzeć. Ale zaraz znów wejdziemy w bliski kontakt.


Etap przejściowy przygotowań. Strój może mało adekwatny do gotowania, ale nie lubię chodzić po domu w dresie. Czuję się  wtedy brzydka i nic mi się nie chce. Ładne ubranie zawsze poprawia mi nastrój. Chyba zaraz zastosuję ten trik psychologiczny, bo dzisiaj (o zgrozo!), jestem w dresie. Rano stwierdziłam, że to dobry wybór, bo i tak będę siedzieć cały dzień w domu i się uczyć. Teraz wiem, że się myliłam ;p



Na koniec moje ulubione kolczyki - różyczki. Pasują prawie do wszystkiego. W dodatku to prezent od mojego chłopaka. Wie, co lubię :)



24 komentarze:

  1. ładną masz spódniczkę ;)
    mnie w całości jedynie pasek drażni ;p

    też się zastanawiam nad takimi kolczykami jednak nigdy nie umiem zdecydować się na konkretny kolor..

    OdpowiedzUsuń
  2. Kiedys mialam taki czas, ze biegalam po domu w dresie i podkoszulku!Odkad przeczytalam ksiazke "Dlaczego mezczyzni kochaja zolzy" i inne tego typu ksiazki postanowilam wziac sie za siebie!Od tamtego czasu zawsze robie sobie lekki makijaz, ubrania zakladam wygodne, ale tez ladnie i schludnie wygladajace-za kazdym razem gdy patrze w lustro, usmiecham sie do siebie-to naprawde dziala i poprawia humor!!

    OdpowiedzUsuń
  3. jeej jak możesz malować się przy takim lustrze? Dla mnie to kosmos. Muszę mieć lusterko małe, jak najbliżej twarzy ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. ajj śliczna spódniczka :D Poluję na coś podobnego :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Sliczny sweterek i spódniczka ;)

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie ;p

    OdpowiedzUsuń
  6. Wygląda bardzo smakowicie :)
    Fajne są takie domowe zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Perfekcyjna pani domu! Bardzo mi się podoba pomysł poskromienia swetra paskiem. No i oczywiście te kolczyki... ;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. dziekuję:) aż się głodna zrobiłam! lecę do lodówki:)

    OdpowiedzUsuń
  9. o nie to ja wole chodzic w dresie jak mam cos robic pozytecznego :D
    Super spodniczka i kolczyki... pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. a ja właśnie w dresie wolę chodzić jak mam coś do zrobienie - zwłaszcza naukę, bo wtedy nie kusi mnie żeby gdzieś wyjść ;))

    OdpowiedzUsuń
  11. Kolczyki są genialne :)
    A.

    OdpowiedzUsuń
  12. świetnie :)
    a ja tam chodzę często w dresie i dobrze się w tym czuję .
    zapraszam :)
    http://miaugosia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Gratulacje ;)
    Śliczne kolczyki, chłopak widać ma gust ;D

    OdpowiedzUsuń
  14. koszulka jest świetna,a kolczyki są czarujące!!

    OdpowiedzUsuń
  15. śliczna spódnica. W kolczykach się zakochałam:)

    OdpowiedzUsuń
  16. elegantka z CIebie;) ja uwielbiam chodzic w dresie!:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja za to w domu chodzę tylko i wyłącznie w dresie, inaczej czuję się jakoś nieswojo. :) Ja ostatnio cieszyłam się z tego, że zrobiłam (uwaga!) NALEŚNIKI. :) Jedyne, co niekoniecznie do mnie przemawia, to połączenie bluzki ze spódniczką.

    OdpowiedzUsuń
  18. ładny set! taki kobieco-dziewczęcy :)

    zapraszam do mnie - nowa notka i konkurs! ;)
    http://mala-czarna90.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. inżynieria procesowa..wiem co czujesz:((! świetna ta spódniczka:)

    http://www.justblackpearl.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. Fajna spódniczka, w sumie mam podobną:)

    Zapraszam do mnie,
    F.L.

    OdpowiedzUsuń