niedziela, 6 lutego 2011

Sroka i jej zdobycze

Sroka to ja. Bardzo lubię biżuterię, najlepiej sztuczną, koralikowo-perełkowo-kolorową. Czego zupełnie nie rozumie mój chłopak. Jednak toleruje tą moją słabość i dokupuje pudełeczka i szkatułki, w których mogę swoje skarby trzymać.

Tutaj kilka drobiazgów, które kupiłam za grosze na wyprzedażach. Dosłownie za grosze, bo uwielbiam wyprzedaże -70% i second handy w moim miasteczku.



1 komentarz:

  1. O! Widzę znalazłam bratnią duszę, jeśli chodzi o biżuterię. Ja wyznaję zasadę: im więcej, TYM LEPIEJ, bo biżuterii NIGDY DOŚĆ! ;) Te kolczyki koła z perełek, z kokardkami są zniewalające

    OdpowiedzUsuń